2014-03-05

Suknia ślubna - poszukiwania i wybór - TA JEDYNA

W zeszłym tygodniu miałam okazję po raz kolejny wybrać się na poszukiwanie tej jedynej sukni ślubnej. 
Zajęło nam to 2 dni ale ta jedyna, jedyna została wybrana i zamówiona. Po drodze było jednak sporo decyzji, pomysłów, mierzenia i spostrzeżeń. 

Gdzie można nabyć suknię? 

W salonie mody ślubnej - jest ich bardzo dużo obecnie. w każdym mieście znajdziecie choćby jeden. Wybór ogromny, ceny również. Niektóre salony prowadzą również formę komisu lub wypożyczalni. Czasem bywa to bardzo dobre rozwiązane, sama na takie się zdecydowałam ale o tym później. W okresie listopada często w salonach są wyprzedaże kolekcji z danego roku w bardzo korzystnej cenie, bo w grudniu pojawia się już nowa. 

Od prywatnej poprzedniej właścicielki - czyli z drugiej reki, często można kupić suknie z poprzedniego sezony za dużo niższą cenę.  Problemem może być różnica w rozmiarze i konieczność dopasowywania sukni, ja bałam się, ze suknia może wtedy stracić fason. Cena na pewno jest tu dużym plusem bo można kupić ładna suknie z dodatkami już za 300 czy 500 zł.




Szycie u krawcowej - wersja tańsza niż z salonu ale nie zawsze tak pewna i bezpieczna jak się wydaje. Tu ważna jest kwestia znalezienia dobrej krawcowej. Ja taka znalazłam, widziałam wiele sukni przez nią szytych. Problemem było to, że wszystkie materiały musiała bym zakupić sama. Nie koniecznie wiedziałam gdzie. Koszt szycia nie był zły bo od 1000 do 1500 zł miałam się zmieścić. 

Szycie w salonie mody ślubnej wg. własnego wzoru - Myślę, że w salonie szycie jest dość kosztowne.  Za wiele informacji nie mam bo się tą wersja nie interesowałam. 

Zakup sukni w komisie - wersja tańsza i na pewno wygodna jak mamy dobra sylwetkę, wtedy znajdziemy dużo ciekawych modeli. Przy moich rozmiarach było to bardzo trudne. Z komisu znalazłam 2 suknie w moim rozmiarze. Jedna była ecru - odpadała z racji koloru, a druga niestety nie wyglądała na mnie odpowiednio. 


To podstawowe miejsca gdzie można nabyć suknię ale wiadomo każda z nas podejmie swoja decyzje. dla jednej ważna jest cena. Dla innej tylko i wyłącznie wygląd a cena to sprawa nie ważna bo można sobie na to pozwolić. Inne będzie interesowało czy sukienka jest nowa  i czy ten model założę tylko ja i żadna inna kobieta (w przypadku szycia i projektowania u krawcowej lub szycia w salonie wg. własnego pomysłu). 


Co było najważniejsze dla mnie?
- abym czuła się w niej swobodnie, ubrana w suknie, a nie przebrana w pannę młodą,
- aby mój rozmiar (nie taki mały jak 36, zwłaszcza w biuście) nie wyglądał jak wielki śniegowy bałwan lub cukrowa beza,
- aby biust nie wypadł mi z dekoltu w czasie weselnych tańców,
- żeby ksiądz na mszy nie musiał zaglądać mi w za głęboki dekolt,
- cena nie wygórowana i w miarę przystępna, 
- aby sukienka była śnieżno biała, nie kremowa czy ecru,
-  dużym plusem byłaby możliwość wypożyczenia jej, bo nie mam jej gdzie po ślubie przechowywać, a nie chce zajmować się sprzedażą sukni po. 

Nie robiło mi znaczenia z którego roku będzie suknia i czy w najmodniejszym klimacie. 
Ostatecznie kupiłam, a raczej wypożyczyłam (tak jak chciałam) suknie projektu z 2014 roku z salonu.  
W trakcie przymiarek i poszukiwań odkryłam, że bardzo podobają mi się koronki i własnie w taka suknie celowałam. Okazało się, że koronki królują w roku 2014 ale o tym potem.  


Poniżej kilka zdjęć sukni, które miałam okazje mierzyć i oglądać na żywo. 
Nie ma wśród nich mojej bo to pokaże dopiero po ślubie. 





W kolejnym poście o modzie w sukniach na 2013 czyli nadal dostępnych sukienkach z wyprzedaży i tym co modne w 2014 roku. Moje spostrzeżenia na modę ślubną. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...